piątek, 13 stycznia 2017

Żuj gumę po każdym posiłku! Tylko po co?



Z każdej strony bombardowani jesteśmy zapewnieniami, iż nie ma nic zdrowszego dla naszych zębów niż guma żuta po każdym posiłku. Ta nachalna reklama w połączeniu z zaleceniami środowisk stomatologicznym wydaje się dość dziwna. Zastanawiające jest też to, że nierzadko gumy otrzymujemy nawet za darmo np. do rachunku w restauracji. A czemu przykładowo woda w tych restauracjach nie mogłaby być darmowa?
Prawda odnośnie gum do żucia nie jest zbyt kolorowa. W przeciwieństwie do tego co mogłoby się wydawać, żucie gumy jest niekoniecznie korzystne dla naszego uzębienia, a co gorsze pewnym jest że szkodzi reszcie naszego organizmu.

Korzystne” działanie gumy


Dwie główne, zakładane korzyści żucia gumy podawane przez producentów to: ochrona zębów poprzez przywrócenie właściwego pH w jamie ustnej oraz świeży oddech. Przywracanie naturalnego odczynu pH nie jest jednak bezpośrednim wynikiem działania składników gumy, jak zresztą przyznaje jeden z czołowych producentów na swojej stronie, a jedynie pośrednio zwiększonym poprzez żucie wydzielaniem śliny. A więc wniosek jest taki, że to ślina w naturalny sposób chroni nasze zęby alkalizując wnętrze jamy ustnej podczas żucia czegokolwiek. Natomiast świeży oddech jest sprawą trochę bardziej złożoną. Przede wszystkich stosując się do „zasad higieny” przewodu pokarmowego, czyli zdrowego odżywiania utrzymującego prawidłowy skład flory bakteryjnej, z naszej buzi nie powinien wydostawać się żaden „przykry aromat”. Jeżeli chodzi jedynie o silny zapach naturalnych pokarmów np. serów, ryb czy czosnku to można zneutralizować je w inny sposób niż połykając toksyczne składniki typowej gumy do żucia. Ale do tego wrócimy później.


Toksyczny skład


  • Baza gumowa – Zawiera głównie składniki otrzymane w laboratorium, większość to ropopochodne polimery takie jak np. polioctan winylu stosowany także jako składnik farb emulsyjnych, lakierów, klejów i gładzi szpachlowej. Nie brzmi jak coś nadającego się do spożycia. Baza gumowa może zawierać wiele różnych substancji, lecz jej skład może być zastrzeżoną recepturą i nie musi być podawany przez producenta. Najczęściej zawiera również lecytynę sojową, która zazwyczaj pochodzi z upraw GMO (jeżeli nie jest wyraźnie napisane że nie z GMO). Połykanie samej gumy jest oczywiście niezalecane, ale nie da się uniknąć zjedzenia chociaż części z tych związków, które zostają rozpuszczone w ślinie.
  • Słodziki – większość z dodawanych słodzików to także syntetyczne substancje, nierzadko szkodliwe. Przykładowo sorbitol, mannitol czy izomalt nie są zbyt groźne, mogą natomiast wywoływać biegunkę (o czym z reguły ostrzega nas informacja na opakowaniu). Dużo groźniejsze są substancje takie jak aspartam, acesulfam i acesulfam K – słodziki te co prawda zostały dopuszczone do spożycia, lecz ich bezpieczeństwo jest wysoce kontrowersyjne i często wskazuje się na ich szkodliwy wpływ na układ nerwowy czy nawet działanie rakotwócze. Ich długoterminowe skutki spożycia są również nieznane, tak jak wielu innych substancji dodawanych do żywności. Osobiście w wyniku wielu sprzecznych badań, uważam że w razie czego lepiej wszelkich słodzików unikać. Także dlatego, iż ich słodki smak jest zwodniczy dla naszego organizmu i takie częste oszukiwanie może zakończyć się zaburzeniami gospodarki węglowodanowej.
  • Częstym słodkim dodatkiem jest również ksylitol, który naturalnie pozyskiwany jest z brzozy. Jego działanie uważa się za nieszkodliwe, istnieją również przesłanki za jego korzystnym wpływem na hamowanie rozwoju próchnicy. Pamiętajmy jednak, że jedna jaskółka wiosny nie czyni;)
  • To jednak nie koniec chemicznych „dobroci” w składzie. W tej niepozornej pastylce czy listku gumy znaleźć możemy również: syntetyczne aromaty, substancje glazurujące (takie jak węglan wapnia mogący powodować bóle brzucha i zaparcia), gumę arabską, barwniki (najczęściej dwutlenek tytanu – zakazany w wielu krajach, podejrzany o działanie rakotwórcze) czy przeciwutleniacz BHA (E320 – toksyczny, kancerogenny związek uszkadzający wątrobę, nerki, wywołujący duszność).

Niekorzystne skutki uboczne żucia gumy


  • Żucie gumy może przyczynić się do wzrostu masy ciała. Poprzez żucie pobudzamy wydzielanie enzymów trawiennych, przez co organizm może domagać się zapowiedzianego jedzenia. Także sam miętowy smak ma właściwości zwiększające łaknienie. Oprócz tego w wyniku pewnego eksperymentu zauważono, że miętowy smak gumy zwiększał u badanych ochotę na niezdrowe, śmieciowe jedzenie, w odróżnieniu jednak od żucia gumy owocowej.
  • Jednym z dowiedzionych naukowo skutków ubocznych żucia gumy mogą być schorzenia stawu skroniowo – żuchwowego. Jego nadużywanie poprzez częste żucie może doprowadzić do zapalenia stawu. W związku z tym żucie gumy tak często jak zaleca to producent, czyli po każdym posiłku, w dłuższej perspektywie może okazać się zgubne dla działania stawu szczęki.
  • Innymi efektami są dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Połykając podczas żucia gumy powietrze, zwiększamy ilość gazów w przewodzie pokarmowym, co pośrednio wpływać może na rozszczelnienie bariery jelitowej.
  • Samo przeżuwanie pokarmu wiąże się także z zawiadomieniem o spożywaniu i rozpoczęciem wydzielania enzymów trawiennych, a w przypadku gumy żutej pomiędzy posiłkami – informacja okazuje się błędna, więc wydzielone enzymy marnują się. Z jednej strony jest to marnotrawstwo białek wytwarzanych przez organy układu pokarmowego, a z drugiej niepotrzebne narażanie ścian przełyku, żołądka i jelit na działanie enzymów. Wywoływane tym stanem ciągłe podrażnianie śluzówki w długofalowej konsekwencji prowadzić może m.in. do wrzodów, zaburzeń składu flory bakteryjnej czy również rozszczelnienia bariery jelitowej.
  • Jeżeli posiadasz amalgamatowe plomby – natychmiast je usuń! A co to ma do gumy? A to że podczas jej żucia zwiększa się wydzielanie rtęci z tych toksycznych wypełnień zębów, które już dawno powinny być zakazane, a nadal nie są!


Zdrowe zamienniki do żucia



Jeżeli pobudzanie wydzielania śliny ma dobroczynny wpływ na stan naszych zębów to można zrobić to poprzez naturalne składniki! Zamiennikami chemicznej gumy do żucia, które zostawią po sobie przyjemny zapach mogą być np. goździki, liście mięty, liście bazylii, ziarna kardamonu czy kopru włoskiego. Każde z tych składników ma także dodatkowe walory prozdrowotne.

Goździki zneutralizują np. nieprzyjemny dla niektórych zapach czosnku, lecz również zadziałają przeciwbólowo ze względu na właściwości antyseptyczne i znieczulające zawartego w nich eugenolu. Żucie goździka może więc zmniejszyć ból zęba. Zresztą sami stomatolodzy korzystają w swoich gabinetach z substancji pochodzących z goździków! Oprócz tego goździki łagodzą wrzody żołądka, wymioty czy wzdęcia.

Mięta, jak już wspominałam, ma właściwości pobudzające łaknienie więc nie przyda się osobom starającym się zrzucić zbędne kilogramy. Mimo to warto po nią sięgać, gdyż łagodzi ona dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego takie jak wzdęcia, mdłości czy objawy choroby lokomocyjnej. Ma również działanie przeciwskurczowe, napotne i wzmacniające przez co będzie pomocna przy leczeniu przeziębień.

Bazylia również działa pobudzająco na apetyt oraz przyśpiesza trawienie, działa rozkurczowo i wiatropędnie, wzmacnia układ pokarmowy.

Podobnym działaniem na układ pokarmowy charakteryzować się będą ziarna kardamonu czy kopru włoskiego, regulujące pracę układu pokarmowego poprzez wspomaganie trawienia.

W sklepach ekologicznych znajdują się także bardziej naturalne wersje gum do żucia takie jak chicza czy gumy z ksylitolem brzozowym zamiast słodzików. Nie należy jednak tracić czujności i czytać składy nawet gum eko.

Źródła:
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1471015313000123
- https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8655765
- http://www.greenmedinfo.com/article/artificial-sweeteners-induce-glucose-intolerance-altering-gut-microbiota
- Bill Statham: E213: Tabele dodatków i składników chemicznych. Warszawa: Wydawnictwo RM, 2006.
- Grzegorz Bartosz: Sztuczne antyoksydanty i niby-enzymy. W: Druga twarz tlenu. Wyd. 2. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2008, s. 199.
- Botterweck, A.A.M, Verhagen, H, Goldbohm, R.A, Kleinjans, J i inni. Intake of butylated hydroxyanisole and butylated hydroxytoluene and stomach cancer risk: results from analyses in the Netherlands Cohort Study. „Food and Chemical Toxicology”. 38 (7), s. 599-605, 2000.
- http://www.przyprawowy.pl

1 komentarz:

  1. Podsumowując, najlepsze jest guma do żucia z ksylitolem!

    OdpowiedzUsuń

Masz uwagi? sugestie? pytania? przemyślenia? - napisz:)