niedziela, 10 maja 2015

Co kształtuje nawyki żywieniowe dzieci?

Zależy mi na edukacji społeczeństwa odnośnie tego co tak naprawdę oznacza zdrowa dieta. Żeby coraz więcej ludzi zdawało sobie sprawę z tego jak naprawdę wygląda zdrowy styl życia i jakie są jego korzyści. Przede wszystkim, że nie oznacza to jedynie miliona wyrzeczeń, a głównie obfitość smakowitych potraw z naturalnych produktów, radośniejsze życie bez chorób i dolegliwości oraz więcej energii na aktywność życiową! Według mnie jednym z ważniejszych sposobów na skuteczne wprowadzanie tej wiedzy w praktykę jest edukacja rodziców przyszłych i obecnych, aby wychowywali oni od samego początku świadomego konsumenta i zdrowego obywatela. 


Wiadomo przecież, że czym skorupka za młody nasiąknie… Nawyki i wspomnienia z dzieciństwa najsilniej wpływają na nasze późniejsze życiowe wybory. Dlatego przyłączyłam się do akcji Głodni zmian (#glodnizmian), która zrzesza mamy i dietetyków promujących zdrową dietę dla najmłodszych. W ramach akcji prowadzony jest zdrowy czwartek (#zdrowyczwartek) – dzień, w którym na stronie publikowane są teksty odnośnie zdrowego żywienia oraz inspirujące przepisy. W planach kampanii jest także nacisk na wprowadzenie porad dietetycznych refundowanych przez NFZ dla przyszłych i młodych rodziców (jeżeli też jesteś za darmowymi poradami to podpisz petycję klikając tu!). W związku z powyższym w tym artykule zajęłam się analizą wpływu rodziców na wyrabianie upodobań żywieniowych dzieci. Warto pamiętać, że włożenie wysiłku w zdrowe posiłki dziecka zaowocuje. Będzie ono mniej chorować nie tylko w dzieciństwie, a także będzie się cieszyć lepszym zdrowiem w przyszłości.

Smakosz od poczęcia

Dziecko powinno już w brzuchu matki uczyć się zdrowych smaków i od chwili wprowadzania pierwszych posiłków wiedzieć jak wygląda prawdziwy odżywczy pokarm.
Nasze preferencje smakowe kształtują się na długo przed skosztowaniem pierwszego pokarmu stałego. Już od ósmego tygodnia ciąży u dziecka rozwija się zmysł smaku (wraz z powstaniem pierwszych kubków smakowych) a około 12 tygodnia zaczynając połykać płyn owodniowy pobiera z nim substancje smakowe pochodzące z posiłków mamy. Tak więc dziecko uczy się od mamy od samego początku. Oprócz tego w ostatnim trymestrze ciąży zaobserwowano zmiany częstotliwości picia przez płód w zależności od smaku wód płodowych (np. unika picia gorzkiego).

Wyssane z mlekiem matki

Wrodzoną preferencją smakową każdego noworodka jest oczywiście chęć spożywania słodkiego, co jest tłumaczone ewolucyjnie przez obecność tego smaku w mleku, a później produktach węglowodanowych – czyli dostarczających energii.
Kobiecy pokarm oprócz swojego podstawowego składu (białka, węglowodany, tłuszcze) zawiera substancje, które matka dostarcza wraz z pożywieniem, w tym liczne związki aromatyczne. Naturalne smaki takie jak np. czosnek czy wanilia wykrywane są w mleku matki już po 1-2h po ich spożyciu i wpływają na późniejsze preferencje dziecka. Dlatego bogactwo warzyw i owoców zjadanych przez matkę nie tylko zapewni prawidłowy rozwój płodu, ale również ułatwi późniejsze wprowadzanie tych produktów do diety malucha. A tu dygresja o mojej mamie, która na drugi dzień po porodzie strasznie głodna dorwała się m.in. do rzodkiewek przyniesionych przez tatę i potem słyszała jak pielęgniarki mówiły, że jeden z odciągniętych pokarmów ma brzydki (według nich) zapach rzodkiewek i jak tak można – lubię rzodkiewki:)

Dzieciństwo najważniejsze

Ludzie dużą uwagę poświęcają odkryciom naukowców, które dotyczą dziedziczenia chorób czy pewnych skłonności. Należy jednak uświadamiać wszystkich, że to jedynie niewielki procent wpływu na nasze zdrowie. Na wystąpienie nawet tych chorób, do których predysponujemy ma wpływ wiele innych czynników środowiskowych. Chodzi mi tu między innymi o rodziców z nadwagą, tłumaczących że to normalne, że dziecko musi mieć trochę więcej ciałka po nich. Dla mnie jednak oczywiste jest, że zachowania rodziców mają największy wpływ na kształtowanie upodobań dziecka. Jest ono pod ich prawie wyłączną opieką od urodzenia przez parę pierwszych lat życia i nie tylko robi to co jest zgodne z wolą rodziców, ale i naśladuje ich wybory i preferencje.

Małemu dziecku smakuje naturalny pokarm. Kubki smakowe maluchów są bardzo wrażliwe i jest ich o wiele więcej. Czują one subtelne smaki kaszek czy warzyw i nie ma potrzeby, by doprawiać je czymś innym niż ewentualnie świeżymi ziołami. Tym szybciej zniszczymy tę cechę im szybciej dodamy przetworzone jedzenie przepełnione solą, cukrami i wzmacniaczami smaku. Zaliczają się do tego także niektóre produkty przygotowane specjalnie z myślą o najmłodszych, jak np. przesłodzone kaszki od których później będzie naprawdę ciężko dziecko odzwyczaić. Smak słodki i słony, szczególnie w połączeniu z tłuszczami to mieszanka silnie uzależniająca, o czym wiedzą producenci wychowujący sobie wiernego konsumenta.

Dużą wrażliwość dziecka na smaki należy wykorzystać, aby przyzwyczaić go do jak największej palety naturalnych produktów spożywczych. Im więcej warzyw i owoców pozna, tym więcej z nich będzie lubił jeść. Dowiedziono też, że produkt spożywany często jest lepiej tolerowany niż nowości.

Ważne, aby posiłki były spożywane wspólnie przez rodzinę, a dzieci rozumiały jak powinno to wyglądać. Z badań wynika iż dzieci nauczone regularnych posiłków w spokojnej rodzinnej atmosferze mają lepsze nawyki żywieniowe w przyszłości. Przyjemne okoliczności spożywania posiłków wpływają na pozytywne odbieranie ich smaków. Nic nie powinno dziecka rozpraszać (np.TV), a zaspokojenie głodu powinno być celem samym w sobie, a nie środkiem np. do otrzymania jakiejś nagrody.

Najlepiej dawać to, co widzi że jemy także my sami. Rodzice są przecież pierwszymi autorytetami dziecka. Nie ma sensu tłumaczenie, że warzywka są smaczne i zdrowe dziecku, które widzi nas jedzących na obiad kotleta z ziemniakami. To także rodzice decydują na jakie jedzenie wydają swoje pieniądze. Oni robią zakupy wybierając jedzenie, do którego będzie miało dostęp także dziecko. Uznają też czy słodycze i słodkie przekąski mają swoje specjalne miejsce w kuchni. Podejmują wybór, gdzie pójdą zjeść z dzieckiem na mieście i czy dadzą pieniądze dziecku na drugie śniadanie czy zrobią je własnoręcznie z odżywczych składników. Dziecko jednak ma niewiele do powiedzenia w kwestii swojego żywienia.

W dzieciństwie także rozwijają się nasze najmocniej zakorzenione przyzwyczajenia. Ważne jest by były prawidłowe, gdyż je najciężej wyplenić w przyszłości. Przyzwyczajamy się często do tego, że niezdrowe jedzenie takie jak słodycze służy do okazywania pozytywnych emocji takich jak: nagradzanie, okazywanie miłości, pocieszanie. To zgubny nawyk, który powoduje jedzenie w celach wyłącznie emocjonalnych. Należy więc dbać o to by pozytywnie kojarzyły się dziecku jedynie zdrowe pokarmy. Przecież nagradzać można także owocami, zdrowymi deserami czy innymi potrawami, które dziecko wyjątkowo lubi. Przyzwyczajamy się w dzieciństwie także do wielu innych aspektów związanych z żywieniem: czy jemy śniadania, czy jemy słodkie śniadania, jak często odczuwamy głód, z czego składa się typowy obiad, czy po zawsze jest deserek, czy sięgamy po przekąski które są zawsze pod ręką, co jemy przed snem i jak dużo oraz wiele innych…

Czynnikami, na które rodzic ma niewielki wpływ mają między innymi: rówieśnicy, z którymi spędza czas oraz reklamy, którymi dziecko bombardowane jest na każdym kroku. Jedyne co można z tym zrobić to limitować te wpływy. Starać się, by dziecko widziało jak najmniej reklam, a przedszkole, w którym jest karmione prowadziło zdrowe żywienie. Tłumaczyć dziecku co jest zdrowe, a co nie - nasze rady powtarzane wielokrotnie zapewne wbiją się dziecku do głowy na całe życie... Pamiętam, że w dzieciństwie widząc inne dzieci jedzące lizaki błagałam mamę, żeby mi też kupiła. Ale ona się uparła i mówiła mi tylko, że nie bo to jest farbowany cukier. Utkwiło mi to mocno w pamięci i sama też nigdy nie kupowałam lizaków. Ogólnie nie zostałam przyzwyczajona do smaku słodkiego, a szafka na słodycze przez większość czasu była pusta. Za to słone przekąski, które kupowałam po kryjomu przed mamą pozostały moją słabością;)

Źródła:
- http://www.eufic.org/article/pl/artid/preferencje-smakowe/
- http://nutri-centrum.pl/blog/ksztaltowanie-nawykow-zywieniowych-dzieci/
- Ewa Szanecka, Ewa Małecka-Tendera, Zmiana nawyków żywieniowych a problem otyłości u dzieci, Katowice 2006.

4 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy wpis :) Pomógł mi w pisaniu pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedza na temat prawidłowego odżywiania jest coraz bardziej dostępna i rodzice mają coraz większą świadomość odnośnie zasad żywieniowych swoich dzieci. I to jest bardzo krzepiące. Oczywiście są tez wyjątki typu - lody na obiad :) Ale miejmy nadzieję, że takich rodziców będzie coraz mniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. W czasie pierwszej ciąży jadłam to na co miałam ochotę (moja dieta była raczej monotonna i niezbyt zdrowa). Myślę, że przez to moja córka ma swoje utarte smaki, nie lubi próbować niczego nowego itp. Podczas drugiej ciąży myślałam nad tym co jem, starałam się trzymać urozmaiconą, zbilansowaną dietę. Styl żywienia młodszej córki bardzo się różni - uwielbia próbować nowych rzeczy i co najważniejsze, nie ciągnie jej do słodkiego (większość słodyczy jest dla niej po prostu za słodka). Dlatego wszystkim matkom radzę, żeby w ciąży odżywiały się prawidłowo i nie tłumaczyły sobie, że dzięki ciąży mogą sobie pozwolić na wszystkie swoje zachcianki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic tak nie dodaje wiarygodności jak poparcie doświadczeniem konkretnej osoby (mamy), dziękuję:)

      Usuń

Masz uwagi? sugestie? pytania? przemyślenia? - napisz:)