niedziela, 19 kwietnia 2015

O sokach - rodzaje i właściwości


Sok – mogłoby się wydawać, że to wyciśnięty owoc czy warzywo i tyle w temacie. Nic bardziej mylnego, to słowo kryje w sobie wiele różniących się między sobą produktów i w tym artykule mam zamiar odkryć przed Wami wszelkie czyhające pułapki – rodzaje soków, ich wady, zalety itd. Postanowiłam uszeregować rodzaje soków od tych najniższej jakości do tych o największych walorach zdrowotnych. Zacznijmy więc od tego co można kupić w sklepie…

Soki nie soki

W sklepach znaleźć można wiele produktów sokopodbonych. Chodzi mi o napoje, kubusie, pysie, smakusie czy jak je tam producenci nazywają… Jeżeli na opakowaniu nie jest jasno napisane SOK to nie możemy ufać, że nie ma tam nieciekawych dodatków. Marketing szczególnie często wycelowany jest w najmłodszych, tak aby zasmakowali w słodkich i kolorowych napojach. Tego rodzaju płynów należy się wystrzegać, szkoda na nie pieniędzy oraz zdrowia. Zawierają one dodatkowe ilości oczyszczonego cukru lub co gorsza syropu glukozowo-fruktozowego czy inne słodziki oraz czasami barwniki, aromaty, konserwanty i syntetyczne witaminy (nie mające takiego działania jak naturalne).

Jeżeli chodzi o substancje słodzące – cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, czy miód, dodawane są do wielu produktów spożywczych, często bogatych w składniki odżywcze, głównie w celu poprawienia ich smaku, ponieważ dzieci nie zaakceptują propozycji, które im nie smakują. Syrop glukozowo-fruktozowy jest stosowany przez wielu producentów w branży spożywczej m.in. producentów napojów mlecznych, jogurtów, serków homogenizowanych itd. Zawiera w swoim składzie glukozę i fruktozę. Zarówno glukoza, jak i fruktoza są łatwo przyswajalnymi cukrami, naturalnie występującymi w owocach. Dodanie niewielkich ilości syropu do produktu wpływa na podkreślenie naturalnego smaku produktu.” - Producent "soków" pewnej marki (tu źródło wypowiedzi i jej pozostała część).
Tak właśnie wyglądają wypowiedzi ludzi z branży spożywczej, którym zależy na jak największej liczbie konsumentów przywiązanych od ich produktów. A jak dowiedziono, cukier jest jednym z najlepiej uzależniających dodatków do żywności. O jego szkodliwym wpływie na zdrowie rozpisałam się już obszernie tutaj.

Sok „100%”

Jeżeli na opakowaniu widnieje taki napis, to wiemy że w składzie znajduje się jedynie sok… Ale w takim razie jaka jest jakość tego soku? Według mnie niewielka, nawet jeżeli chodzi o jakość smaku. Od kiedy pamiętam nie lubiłam soków z kartonów. Nie miało to dla mnie żadnego zapachu, a smak jakoś dziwnie mało podobny do smaku owoców, z których został zrobiony. Instynkt słusznie mi podpowiadał, że coś z tymi sokami jest nie tak. A więc, dlaczego nie są dobre? Na początek dla ciekawych film z cyklu jak to jest zrobione o produkcji soku jabłkowego -> link do filmiku

Mechanizacja w pełni jak widać. Po całym procesie produkcyjnym obejmującym także pasteryzację – sok zostaje pozbawiony wszystkiego co w nim najcenniejsze, czyli enzymów i witamin, które w tak wysokiej temperaturze ulegają prawie całkowitemu rozkładowi. Eksperci bronią celowości poddawania ich produktów obróbce termicznej tym, że usuwa zagrożenia mikrobiologiczne, co stanowi o bezpieczeństwie produktu. Chodzi im jednak o to, aby ich produkt był trwały, nie powodował strat finansowych i mógł być sprzedawany przez długi czas.
Zdarza się także dopisek: uzyskano z soku zagęszczonego. Znaczy to tyle, że po wyprodukowaniu soku odparowuje się z niego część wody w celu zagęszczenia i obniżenia kosztów przechowywania i  transportu do miejsca, gdzie zostanie on przelany do opakowań jednostkowych po dolaniu wody do pierwotnej objętości. Jeżeli chodzi o opakowania jeszcze, to warto zaznaczyć, że w przeważającej większości są to kartoniki powleczone (tak samo jak puszki) warstwą aluminium. Pierwiastek ten bynajmniej do potrzebnych nie należy, powinno się go możliwie najczęściej unikać – głównie ze względu na jego degeneracyjny wpływ na układ nerwowy.
A propo tego rodzaju soku, uważam że powinnam wspomnieć o badaniach udowadniających rzekomą szkodliwość soku. Jeżeli zwróci Waszą uwagę artykuł trąbiący, że soki szkodzą to poszukajcie w treści czy zaznaczono jakie soki badano? Właśnie, bo świeże, prawdziwe soki mają same prozdrowotne, a nawet lecznicze właściwości. A jedyne czego mogą się przyczepić w sokach to cukier. I tu faktem jest, że z całego bogactwa składników soku świeżego po pasteryzacji zostaje prawie wyłącznie cukier, woda i minerały. Tak więc jeżeli chodzi o te soki, to mogę się zgodzić, że nie mają zbyt korzystnego wpływu na nasz organizm.

Sok świeży 2-3 dniowy

Z braku czasu na wyciskanie najlepszą opcją dostępną w sklepowych lodówkach są soki niepasteryzowane (2-3 dniowe) w szklanych butelkach (także w plastikowych kubeczkach bądź butelkach). Wadą takich soków jest fakt, że z każdą minutą traci on swoje cenne wartości. Może być także niewłaściwie przechowywany np. brak ciągłości chłodniczej, narażenie na światło. Nic także nie wiemy o pochodzeniu składników soku oraz sposobu jego uzyskiwania. Nie można też tracić czujności ani na chwilę, gdyż w sklepie między nimi czają się takie pasteryzowane (z długim okresem przydatności) w butelkach (szklanych lub plastikowych).

Sok domowej roboty

To jedyna słuszna opcja, wymaga jednak dobrego sprzętu oraz solidnej wiedzy, aby starczyło samozaparcia do (najlepiej codziennego) wyciskania soków.
Do wyboru mamy różne rodzaje uzyskujących sok maszyn:

  • Sok z sokowirówki

Sokowirówkę nabyć można za stosunkowo niedużą kwotę pieniędzy. Pozwala ona na wyciśnięcie soku z owocu/warzywa w wyniku starcia go na wirującej z dużą prędkością tarce (6000 – 12000 obrotów/min. w zależności od modelu), której siła odśrodkowa przeciska surowiec przez otaczające sito. Proces ten jest szybki, a przez to niedokładny, co skutkuje mniejszą ilością uzyskanego soku niż byłoby to możliwe oraz niższą wartością odżywczą. W przeszłości używając sokowirówkę irytowałam się tym jak bardzo wilgotne są wyrzucane przez nią odpady – teraz wiem jakie jeszcze wady to za sobą pociąga:
- Sokowirówka nie powoduje całkowitego oddzielenia suchej masy roślinnej od soku, przez co część wartości odżywczych ląduje w koszu.
- Ponadto w czasie tarcia wytwarza się temperatura powodująca bezpowrotną utratę cennych enzymów roślinnych.
- Szybki proces tarcia powoduje napowietrzanie soku, co przyśpiesza utleniania w nim związków takich jak witaminy.
- Budowa urządzenia uniemożliwia także pozyskanie soku z roślin trudniejszych w obróbce takich jak: warzywa liściaste, zioła i inne zielone, jak również owoców z drobnymi pestkami (ale z tym nie radzi sobie akurat większość urządzeń).
                Jeżeli chodzi o względy praktyczne, niezwykle ważne jeżeli chcemy podjąć się częstego wyciskania soków, to mycie sprzętu jest według mnie zbyt uciążliwe. Metalowa tarka w czasie mycia szarpie gąbkę (bądź skórę rąk), a rzadkie sitko potrzebuję mnóstwo wody i cierpliwości, aby uwolnić się z pozostałych resztek.
A i jeszcze hałas – większość sokowirówek nie pozwala na wymianę zdań, gdy są włączone.

  •  Sok z wyciskarki wolnoobrotowej

W wyciskarce siłą wydobywającą sok z komórek roślinnych jest powolne miażdżenie surowca przez obracający się wytrzymały wałek ślimakowy. Jedynymi wadami takiej wyciskarki są powolna praca, która nie powinna zajmować zbyt długiego czasu (do ok.30min). Ja używam wyciskarki jednoślimakowej poziomej (zdj.)  i jestem zadowolona z jej użytkowania. W odróżnieniu od modeli pionowych ma bardzo małe sitko co ułatwia jej mycie. 

Więc skupmy się na zaletach takiego sposobu uzyskiwania soku:
- Sok jest zawiesisty, esencjonalny, smaczniejszy, a przede wszystkim dużo bardziej wartościowy, niż sok z sokowirówki.
- Podczas wyciskania sok nie nagrzewa się i nie pieni, co minimalizuje utlenianie i przez to utratę cennych składników.
- Jest go więcej niż z sokowirówki z tej samej ilości surowca, odpady są bardziej suche.
- Urządzenia są trwalsze, części są wyższej jakości.
- Umożliwia uzyskanie soku także z zielonych części roślin.
- Jest nie tylko cennym uzupełnieniem diety w wartości odżywcze, lecz także może leczyć rozmaite dolegliwości.

Na rynku dostępna jest szeroka oferta takich wyciskarek. Ich cena nie jest mała, więc przed zakupem należy dobrze przeanalizować ich wady i zalety. Warto jednak zainwestować we własne zdrowie, gdyż wartości zdrowotnych zalet takich soków jest nieoceniona.

Świeże soki zawierają:
- Żywe enzymy ułatwiające trawienie.
- Substancje antybiotyczne zwalczające infekcje,
- Przeciwutleniacze takie jak: witaminy C i E, flawonoidy, karotenoidy - walczące z rakiem i stanami zapalnymi. 
- Fitoskładniki - substancje chemiczne zawarte w roślinach - oprócz przeciwutleniaczy przykładowo: terpeny, kumaryny, kapsaicyna, chlorofil, indole, izocyjany, lentian, izoflawony - w warzywach i owocach znajduje się cała masa fitochemikaliów, których lecznicze właściwości nie są nawet do końca poznane. 
- Organiczne związki siarki, które usuwają toksyny oczyszczając wątrobę i krwiobieg.
- Minerały takie jak: magnez, potas, wapń, fosfor, żelazo, miedź, bor, selen,...
- Witaminę K z ciemnozielonych części roślin wzmacniających kości, układ odpornościowy, układ krążenia.
- Wodę w najlepiej wchłanialnej postaci, strukturyzowaną przez rośliny.

Soki są świetnym sposobem na dostarczenie tych wszystkich związków w skoncentrowanej, łatwo przyswajalnej formie. Właściwości soku zależą oczywiście od składników z jakich się go uzyska. Wybierać można z całego asortymentu matki natury dostosowując do własnych potrzeb zdrowotnych  i preferencji smakowych.
Temat soków jest dość obszernych i myślę, że wrócę jeszcze do tego tematu przedstawiając więcej szczegółów dotyczących ich sporządzania i wpływu na organizm.

Tekstem tym dołączam się do akcji głodni zmian propagującym powszechny dostęp do poradnictwa dietetycznego! Jeżeli także chcesz wprowadzenia darmowych porad dietetycznych to podpisz ankietę klikając tu!
#glodnizmian #zdrowyczwartek

Źródła:
- Więcej o rodzajach wyciskarek można przeczytać tu
- Dr Sandra Cabot Świeże soki z warzyw i owoców mogą uratować Twoje życie!, Warszawa 2007.
- http://radioszczecin.pl/1,107750%20

3 komentarze:

  1. Całkiem niedawno zaczęłam zwracać uwagę na to co dokładnie kryje się pod nazwą "sok" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo interesujący i wartościowy merytorycznie wpis. Mam nadzieje, że trafi na niego sporo osób co wpłynie na świadomość konsumentów i pozwoli pozbyć się pseudosoków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś po jakiejś imprezie został mi "sok". Stał on otwarty prawie 2 tyg w lodówce. Przed jego wylaniem sprawdziłam jego smak. Był normalny, taki sam jak na początku. Co pomyślałam: ile konserwantów w tym jest, przecież po takim czasie on nie powinien się nadawać do niczego, a jest zupełnie dobry. Od tamtego momentu nie wierze te cudowne soki ze sklepu. Mam sokowirówkę i jak już to sama go robię.

    OdpowiedzUsuń

Masz uwagi? sugestie? pytania? przemyślenia? - napisz:)