sobota, 5 kwietnia 2014

Udawane orzeszki i inne absurdy żywności wysoko przetworzonej

Chcielibyśmy nie musieć myśleć o tylu sprawach na raz. Dobrze by było, żeby jedzenie w sklepach było tylko zdrowe, a producenci chcieli naszego dobra. Wiadome przecież, że tak nie jest. Przynajmniej mi wydaje się to dość oczywiste, ale może rzeczywiście nie wszystkim... Większość żywności w sklepach jest po prostu szkodliwa, dlatego jej producenci stają na głowie, żeby przedstawić swój produkt w jak najlepszym świetle poprzez reklamę.

Ostatnio z każdej strony rzucają mi się w oczy reklamy pewnych chrupków orzechowych, których orzechowy smak aprobują wiewiórki. Naprawdę? Czy ludzie teraz wolą wszystko co udziwnione i ciekawe? Czemu orzech ziemny jest nagle taki nudny, że trzeba zmienić go w chrupka o jakimś wymyślnym i złożonym składzie? Dlaczego człowiek mając do wyboru chrupka, który smakuje i wygląda jak orzech oraz prawdziwy orzech (który też wygląda i smakuje jak on;)) wybierze to pierwsze? Coś mi się wydaje po prostu, że wiewiórki jednak wybrałyby prawdziwy orzech i chyba w tej kwestii są mądrzejsze od nas... I oczywiście polecam to co prawdziwe wiewiórki - niełuskane orzechy ziemne, warto przypomnieć sobie ich prawdziwy smak – dodatkowo fajna zabawa z tym łuskaniem.

 Kolejny mój problem – reklama w której szef kuchni mówi, że aby brokuł był jako tako zjadliwy (szczególnie dla dzieci) to najlepiej polać go cudownym sosem zrobionym z proszku z torebki (!). Tak często jem brokuły, są takie smaczne... chociaż z sosem też dobre, ale takim prawdziwym, który zrobię sama, a nie z proszku. Polać chemią najcudowniejsze warzywko – jak dla mnie zbrodnia.

Oglądając reklamy - absurd goni absurd! Margaryna, która pomaga rosnąć dzieciom (i zatruwać przy okazji) jest polecana przez wieki autorytet „nianię”.

Czekolada zmienia wygląd i wmawiają nam że jest smaczniejsza -> bardziej apetyczna trucizna-hura!

Kolorowy słodzony mus w tubce zastępuje dziecku dzienną porcję owoców -> matki poczytajcie skład! I kupujcie dzieciom prawdziwe owoce.

Możesz zjeść tyle smażonego mięsa z ziemniakami ile chcesz – wystarczy, że łykniesz sobie tabletkę na osłonę wątroby! -> chyba jednak tak to nie działa...

Mleko UHT zachowuje wszystkie wartości odżywcze (których dawno nie posiada) dzięki temu, że jest w kartonie (z aluminiową powłoką wewnątrz!) -> to się nazywa innowacja.

Najpożywniejsze śniadanie to bielutki chleb posmarowany czekoladowym kremem, przecież każdy wie jak bardzo nasz organizm potrzebuje cukru! Ano tak, zamiennie można razem z całą szczęśliwą rodziną zjeść cukrowe płatki z mlekiem...

Najpyszniejsze domowe obiady są u babci? Babcia to przeżytek lepsze są te z saszetki, woreczka lub słoika (przecież wiemy że smakują „identycznie”). A zupy to są nawet jeszcze bardziej prawdziwsze niż te prawdziwe...

W reklamie nie jest dziwne, że chodzisz na randki z kurczakiem, a potem okazuje się, że był „pusty” (cokolwiek to znaczy) -> ważne że dowiesz się gdzie możesz zjeść prawdziwego kurczaka, czyli takiego samego jak każdy inny (produkowany masowo jakby był tylko przedmiotem, naszpikowany śmieciową paszą, antybiotykami i hormonami).

Świat jest piękny, kolorowy i pełen dobroci, jeżeli pijesz słodki, gazowany napój. Dziwne, bo w rzeczywistości ludzie, których widuje z tym napojem są schorowani, uzależnieni od cukru (co raczej nie wiąże się ze szczęściem) i mają nadmiar ciała...

Olej produkują śpiewające panie w ludowych strojach, żeby zachował wszystko co najlepsze -> tyle że ten olej jest rafinowany, czyli oczyszczony ze wszystkich wartości i niech nie mydlą nam oczu, że go filtrowali na zimno. Co z tego jak filtrowali (przelewali przez sita) jeżeli wcześniej tłoczyli w wysokiej temperaturze. Tu więcej o takich olejach.

Dietetycy w tv mówią, żeby nie jeść słodkich przekąsek (ja jestem fanką zdrowych przekąsek). Co z tego, jeżeli zaraz w bloku reklamowym poleci 10 reklam przesłodzonych przekąsek zarówno dla dorosłych jak i dla młodszych – dużo bardziej podatnych i będących w fazie wyrabiania sobie nawyków żywieniowych. A nieświadoma mama nie wie, że słodki serek, soczek czy pożywny batonik z mlekiem to zapychająca, pozbawiona wartości przekąska. A potem się dziwi że wychowała niejadka, a dziecko cukrem zamulone.

O tym co produkuje przemysł spożywczy może wypowiedzieć się także spec od dekonspirowania reklam - AdBuster.

Piękny byłby świat gdyby reklamy mówiły prawdę, prawda? Ale nie mówią, więc pomyśl zanim im uwierzysz i włożysz do koszyka te nieszczęsne chrupki. Myśl trzeźwo i czytaj etykiety.

6 komentarzy:

  1. Cóż... Myślę, troszkę nas obrażasz. Przecież wiemy, że reklamy kłamią.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, że każdy ma swój rozum. Ale jest też kwestia czy wiedzieć znaczy też nie ulegać wpływom. Nie wszystko jest oczywiste, a bywa i tak że wiemy o szkodliwości, a i tak staramy się zapomnieć. Tekst jest także trochę sarkastyczny...

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie każdy wie, że reklamy kłamią... ewentualnie nie każdego to obchodzi. Wystarczy na zakupach w supermarkecie popatrzeć, co ludzie (często rodzice małych dzieci) mają w wózkach... aż smutno się robi. Przynajmniej połowa karmi swoje dzieci zupkami w słoiczku, słodzonymi napojami i przekąskami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie, raz obserwowałam sytuacje gdzie rodzice (tak na oko trzylatka) spędzili parę minut dopytując się go jakie by chciał ciasteczka, a gdy przechodzili koło owoców mama rzuciła: - A chcesz banana? - nie - no tak myślałam, że nie będziesz chciał...i do kasy:]

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam w gronie prześmiewców idiotycnych reklam :) Mam nadzieję że spotkasz się z mniejszą liczbą hejterów niż ja. Zgadzam się z tekstem w 100% i dokładnie te same reklamy budzą we mnie te same uczucia. Podroby jedne ;)
    A dodałabym jeszcze coś o słodzonych jogurtach, i bzdurnej kampani "5 porcji warzyw i owoców" bo tez nie do końca jest ona przemyślana. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Napisałam co najlepiej zapamiętałam, bo i tak trochę musiałam wytężać swoją pamięć - rzadko oglądam reklamy w tv, bo w mieszkaniu nie mam i żyję szczęśliwa:)

    OdpowiedzUsuń

Masz uwagi? sugestie? pytania? przemyślenia? - napisz:)